Menu

Główna

2012

01
2011

2010

2009

2008

2007

2006

2005

2004
">Archiwum
[Księga gości]">Ksiega

Archiwum


2012

01
2011

2010

2009

2008

2007

2006

2005

2004

Linki

Druidologia
Gratulujemy....
Placebo
Pytania do M...
słownik angielsko-irlandzki
nauka irlandzkiego
Beksinski
conclave obscurum
bricktestament
U.N.K.L.E
wilQ
Gnijaca Panna Młoda
najlepsze strony w sieci
Kapela ze wsi Warszawa

Info

{o_mnie}

Blogi


- pvek
- roar
- 3mma
- Ihyd
- Kamui
- Jarek
- Watson&Fred
- Beatka
- Ula
- Luna
- Kasia Zet
- SilenceAngel
- BlueEyedSoul
- Distiller
- Misiacy
Szablony wykonała: Kamila;
Credits: stock.xchng, aethereality.net;
Pobrano z: Szablony Inventive;
Powered by blog.

________26.01.2012 :: 16:26__________


pierwszy raz tak poważnie zaczynam myśleć o emigracji....nic mnie tu chyba nie czeka;/
in your mind.... (0)

________16.01.2012 :: 20:34__________
sprzed kilku dni...

to miało być napisane kilka dni temu..wchodzi dzisiaj


kiedy zrozumiałam w koncu, ze nic mi nie pomoże, zatracenie się w pracy nic nie da a ja sama mam niezmierzone pokłady depresji
właściwie, to nie jest zle, jest ok, zyję jak zwykle i ogólnie staram sie nie szkodzić, żyć obok
i żyję
ale nie chcę
i jednak sny które mam ostatnio, marzenia, koszmary nawet powodują, ze wszystko robi się bezcelowe i smutne, a moje życzenia, marzenia czy nawet oczekiwania nigdy się nie spełnią


i właściwie moze moim hitem, będzie kiedyś wspomnienie: samotność wśród ludzi...
in your mind.... (0)

________09.01.2012 :: 17:18__________


jejku jej...
powinnam zrobic podsumowanie roczne, które robię tutaj co roku, ale tak mi się nie chcę..
ale zawsze to lepiej, niz kolejne dzierganie listu motywacyjnego
albo nerwowe czekanie na odpowiedz
wyciągnełam tym razem bilans z grudnia roku 2005 i zobacze, jak zmieniłam sie po 7 latach

BILANS:
1 zyskanych nowych dobrych znajomych: pielęgnuje starszych
2. stracenie starych: postępuje, no i babcia zniknęła;/
3. Stany zakochania ogólnie: brak
4. podoba sie obecnie: brak
5. to pytanie nie ma juz sensu
6. Liczba seansów kinowych: niedużo
7. Liczba nowych kapeli do słuchania: Gotye, którego juz przestałam słuchac,
8. Liczba koncertów: Opener głownie
10. Liczba osób na gg (obecnie fejsbuku): 324
11.Liczba zakochanych we mnie bez wzajemnosci o których wiem: brak
12. Liczba checi popełnienia samobójstwa: w koncu tylko 2 ! ha!
13. Liczba kłotni: dużo epickich
14. Liczba imprez itp.: przynajmniej 54....
15. Liczba odwiedzonych pubów w Polsce: Setka, Przedwojenna, Felicita, Łubudubu, Globtrotter, jakis jeden w chorwacji,
16. Wstret do jedzenia:
-jajka
- ryby
- brokuły
- coś nie mogę jeść tłustego
-tatar
17.Liczba przebytych chorób: na szczescie nic
18. Liczba egzaminów : obrona mgr....raz
19. Liczba przystojnych aktorów: brak, z tym mam pewien problem

dopisuje;
ilosc obejrznych seriali i anime: 142

to by było na tyle....
in your mind.... (0)

________01.12.2011 :: 22:58__________


Szukanie pracy mnie dobija, wyjątkowo mocno i wyjatkowo dobitnie
nie ma jak niszczenie człowieka nie tyle przez brak pracodawców, co przez wlasną rodzine która mówi ze jestem nic nie warta i mam isc pracowac tam i tam i potem przez X lat będzie "bo tylko mi zawdzieczasz prace!"
dlatego chcę dojść do wszystkiego sama...
ale cięzko ejst
troche się poprawiłam w cv... w listach motywacyjnych mam biegłośc.
minusem jest mój styl bycia życia, zachowania, nie pasujący do wieku
kurwa
ze też, zeby pasować do wieku musze być powsciągliwa, nie uśmiechac sie, nie zachwycać niektórymi rzeczami, być poważna, nie odzywać się, trzymać buźkę zamknietą a najlepiej palić, mieć kilku byłych niedoszłych albo byłych, ubierać się po staremu w ciemne kolory, ściąć włosy
kurwa
no dobra i tyle..
idę zrobić konstruktywną misję w cywilizacji... albo i nie, nudna ta gra troche jest, jednak z niej wyrosłam albo za łatwo się gra...
cokolwiek
ble

in your mind.... (1)

________22.10.2011 :: 23:45__________


no to nadchodzi...powoli, najpierw zwalanie na brak ruchu, potem na brak słońca....zaczyna się i powoli mnie obezwładnia
ponieważ z moim mózgiem już jest całkiem nie tak jak trzeba, nie walczę, lecz zastanawiam się, w jaki sposób tym razem mnie to dosięgnie i zrani
w jaki sposób będę myśleć, cierpieć i udawać że nic się nie dzieje
boję się listopada, tak bardzo się boję
oznaki odrętwienia widać już od tygodnia, kiedy pewne decyzje zostają podjęte ot tak, kiedy mam wrażenie, że dryfuję bez celu i składu, kiedy wszystko wokół jest w innej rzece, a ja w starej kałuży czekam, aż bieg rzeki sie do mnie skieruje
nie będe już długo czekać, bo nastąpiły kolejne urodziny, a co za tym idzie, juz minęło osiem lat pamietnej sobie danej obietnicy
w ciągu tych dwóch lat zmieni się wszystko, nawet najdrobniejszy szczegół mojego życia może ulec zmianie, a jezeli będzie los się ociągał, to mu pomogę
odrętwienie
chwila zastanowienia co napisać...i próba braku płaczu bo sama nie jestem,
a jednak sama
może zacznę oddychać.... w końcu
in your mind.... (2)

________20.08.2011 :: 21:56__________


Skonczył się pewien bardzo ważny etap, została jedna Babcia, i już mnóśtwa rzeczy nie da sie powtórzyć, nie będzie już krochmalenia, dobrych zup z dyni, dziergania dla mnie sweterków, popołudniowych herbatek lub kaw w malutkich filiżankach, dzwonienia na obiad, rozmów o wszystkim i niczym, kłotni o wszystko, pokazywania zdjęć, wspomnień, oglądania wiadomości od 18-20 oglądania filmow...
nie będzie
cholera

jeżeli życie dorosłe polega na żegnaniu ludzi, którzy znają mnie całe życie, i którzy wiedza o mnie wiele, a staje się czyms, gdzie tylko ja mogę pokazać kim jestem i to w 5 minut rozmowy kwalifikacyjnej, to ja dziękuję.
mój system wartości jest inny niż obecnie i mój ukształtowany charakter mówi mi....
nienawidze takiej kolei rzeczy, nienawidzę bezsilności, bólu cierpienia i tego, ze śmierć jest nieodwracalna
a moja obietnica trwa i sie wypełnia, i nadal nie widzę możliwości zmian....

czyli ukryta depresja
in your mind.... (0)

________10.05.2011 :: 12:12__________


Chyba musze zacząć wszystko zrzucać na kompa.....bo coraz bardziej obawiam się, ze ta cała długoletnia historia zniknie...... bo juz zdarzyło sie, ze za długo nie wchodziłam na bloga i ten mi znikł!!!! a to były naprawde ważne lata... i są... a teraz piszę mgr, i mysle co dalej
do tego wrózono mi z tarota:
w ciagu nastepnych 2 miesiecy moj swiatopogląd sie obróci o 180 stopni...podobno
w wieku 27 lat bedę miec kryzys
ale jak dozyje 30 to będe piekna bogata niesmiertelna...
ciekawe co z tego wyjdzie....
in your mind.... (0)